For English use the Google translator widget to the right, at the bottom of the page. Alternatively, right-click anywhere in the text to choose option to translate to your system language.


Nasz konwent turystyczno-planszówkowy trwa. Dzień trzeci i czwarty to intensywne zwiedzanie okolicznych zamków (np. Loket) czy muzeów (np. Becherovki w Karlowyc Varach 🙂 ) Oczywiście, popołudniami, wieczorami a czasami nawet późną nocą okraszonych znacząca dozą rozgrywek w tytuły dłuższe i krótsze.

Zobaczmy więc co tym razem trafiło na stoliczki. Miłej lektury!


Nasze niektóre Sylwestrowe wyprawy:

2023, 2022, 2021, 2019, 2018, 2017, 2016, 2015, 2014, 2013, 2011

“Monumental”

Wieczór trzeciego dnia to gigantyczna – zarówno rozmiarowo (dwa stoliki!) jak i czasowo (z setupem 4,5 godziny) partia w Monumental. No, ale nazwa gry zobowiązuje 🙂 Tym razem miałem okazję poznać wszystkie dodatki do tego tytuły – w większości ciekawe i mocno rozwijające rozgrywkę. Gralismy z tzw. continuous mode, który pozwalał zdecydowanie zmniejszyć oczekiwanie na swoją turę. Gra była ostatecznie niesamowicie wyrównana – dość powiedzieć że wygrałem ja z 47 punktami, drugi Kuba miał ich 46! Trzecie miejsce zajęła Agnieszka – 29 pkt a czwarty był Jarek 21. Coś czuję, że to nie ostatni raz gdy widzimy ta pozycję na tym wyjeździe.

“The Game”

Ten kooperacyjny tytuł pozostaje cały czas zagadką dla mnie – jednak mam nadzieję, że uda mi się w niego zagrać na tym wyjeździe. Wygląda kosmicznie i wiem, że czteroosobowy zespół (Magda x 2, Ania i Agnieszka) poradził sobie z wyzwaniem. Więcej po kolejnej rozgrywce, w której mam nadzieję wziąć udział.

“Fantasy Realms”

Na ten tytuł zawsze znajdzie się czas, miejsce i chętni. No bo kto by nie chciał zoptymalizować swojej talii kart i przy okazji uzyskać sporo punktów? To dokładnie Fantasy Realms, które po Monumentalu były dobrym ukojeniem nerwów. W super szybkiej rozgrywce wygrał Kuba (263), przede mną (224) i Jarkiem (215). Pewnie jeszcze gdzieś wepchniemy partię lub dwie w ten bardzo kompaktowy tytuł.

“Doomlings”

Doomlings nie zwalnia i pojawia się na naszych stoliczkach planszowych prawie codziennie. Gra niesamowicie brutalna, gdzie robienie psikusów, katastrof i niespodzianek współgraczom jest kluczowe, ma sobie w coś co przyciąga i każe spróbować jeszcze ten jeden raz (podobny syndrom ma Fantasy Realms). Tym razem osobą najbardziej brutalną okazała się Magda S-W (25 punktów) przez Łukaszem (19), Agnieszką (15), Anią (12) i Magdą K (9).

“The Last Kingdom”

Kolejny wieczór i kolejny tytuł z mechaniką konfliktów – The Last Kingdom. To gra oparta na serialu Netflixa (nie widziałem, jednak wydaje się że jest dobrze oceniany). Jest niesamowicie grywalna, ciekawa i interesująca – jednak miałem poczucie, że przynajmniej część mechanik już gdzieś widziałem. Niewątpliwą zaletą jest krótki czas gry i duża regrywalność. W naszym wypadku wygrał Kuba (103 pkt.), przede mną (72) i Jarkiem (64).

“Splendor Pokemon”

Splendor Pokemon to skrzyżowanie dwóch bardzo znanych marek. Myliłby się ktoś, że to tylko zwykły Splendor pokazany w nowej otoczce. Mamy tu wkomponowaną mechanikę rozwoju i ewolucji Pokemonów! Dzieciaki ją uwielbiają (i chyba już grały na tym wyjeździe) ale przypada do gustu również dorosłym. W tym wypadku grały Ania i Magda K, przy czym ta pierwsza wygrała o włos.

“Ostoja”

Zanim rozpoczęła się szalona Sylwestrowa noc, udało się upchnąć jeszcze jedną szybką partię w Ostoję. Ani i Magdy nie trzeba długo do tego namawiać a jednocześnie zainteresowanie wyraził Łukasz. Po krótkim tłumaczeniu rozpoczęliśmy budowanie jak najlepszych habitatów dla zwierząt. Najlepsza okazała się Ania (93 punkty) przed Magdą K (89), Michałem (86) i debiutującym Łukaszem (64).

Podsumowanie

Kolejne dwa dni upłynęły szybko i sympatycznie. Jak widać, mix gier długich i krótkich, kooperacyjnych, Euro i typowo wojennych jest dobrze zbalansowany. Powoli planujemy ostatnie dwa wieczory – będzie jeszcze co najmniej jeden ciekawy tytuł, który przywiózł Jarek a mnie i Kubę niesamowicie intryguje. Ale o tym w kolejnym artykule.