Spędzanie ostatnich dwóch dni w Porto upływa nam zarówno na intensywnym zwiedzaniu (szczegóły na blogu o drugim spacerze do Santiago) jak i odpoczynku. Zdarza się też – jak wczoraj – że jest czas na partyjkę np. w Etta:

Sama gra była pretekstem do spróbowania pysznego porto a jednocześnie oczekiwania na robiący sie obiad (świetny makaron autorstwa niżej podpisanego). Dla Ani była to pierwsza partia ale dawała sobie bardzo dobrze radę. Mieliśmy też nietypową sytuację, gdzie różnica między pierwszym a drugim miejscem to tylko punkt:

  1. Magda 137
  2. Michał 136
  3. Jacek 114
  4. Ania 109

Dzisiaj odpoczywamy dalej:)

Advertisements