Zastanawialiście się kiedyś, jak to było z tą całą historią – wielkie czasy świetności Grecji i Sparty, wygrane pod Maratonem, bohaterska obrona pod Termopilami, niepokonana falanga (ulepszona jeszcze przez Filipa Macedońskiego i Aleksandra Wielkiego) która ostatecznie uczyniła z Macedończyków władców ówczesnego świata? A potem nagle Rzym, który to wszystko przejął? Otóż, nie było to tak nagle…

1) Cynoscephalae (197 BC)
(Nawet nie próbujcie wymówić nazwy tej miejscowości : )
Wykorzystując kłopoty Rzymu (od 218 do 202 r pne trwała Druga Wojna Punicka z Hannibalem) Grecy / Macedończycy zaczęli knuć przeciwko młodej republice, ostatecznie wypowiadając jej wojnę (dowodzeni przez Filipa V). Duża cześć zmagań z Hannibalem Rzym prowadził walcząc na jeszcze jednym froncie z Macedonią. I tutaj trzeba powiedzieć to jasno – wielkość Rzymu polegała na takim przygotowaniu, aby jako państwo być w stanie przeprowadzi dwie pełno skalowe wojny na raz. Ciekawa doktryna strategiczna, ale świetnie wprowadzona w życie (czego nie można powiedzieć o Niemcach w I i II Wojnie Światowej).

No ale jak już Hannibal został pokonany to trzeba się było wziąć za upartych Greków – duża armia (4 legiony) została wysłana na półwysep Homera. Po tym jak armie już mniej więcej wiedziały gdzie są, pewnego bardzo mglistego ranka, poruszając się wśród wielu wzgórz i dolin, obie wpadły na siebie:
http://b4.pinger.pl/e12206475ec150d84c3c6a91cf753cec/5g1_5.png
Zaczeła się bitwa na całego, w której zdecydowaną przewagę mieli Macedończycy z 6 metrowymi Sarissami. Ale nierówny teren zaczął powoli powodować fragmentację falangi. W tym momencie pokazała się prawdziwa przewaga legionów i ich taktyki – krótki miecz Gladius (50 cm) po tym jak legiony zdołały przybliżyć się do falangi okazał się zabójczy.. Był to klasyczny przykład przewagi doktryny elastycznej nad sztywną.

A u nas? Było zacięcie, wyrównanie aż… tak jak w historii udało się odpowiednio podejść do flangii (wykorzystując wzgórza) i ją rozbić:
http://b3.pinger.pl/eb84829d6b56d2546edfb46c4e25fb9f/5g1_6.png
Zwycięstwo jest wyższe niż sam przebieg gry.

2) Magnesia (190 BC)
Po Cynoscephalae w Grecji zapanował chaos (nawet Rzym go nie opanował do końca). Widząc to, ambitny potomek Seleucusa (jednego z Sukcesorów Aleksandra) – Antiochus – postanowił to wykorzystać i zakatował Grecję. W jej obronie stanął.. Rzym, mówiąc “to moje” 🙂

Armia Antiochusa to prawdziwy “cyrk” – są słonie, wielbłądy, każdy rodzaj piechoty i prawie każdy konnicy..
http://b2.pinger.pl/2fba1996cb62c541b269cbc27cc16738/5g1_7.jpg
Niestety, legiony, nawet w obliczu słoni, nie oddały pola (w sumie mieli sporo nauki przy wojnie z Hannibalem).

I tu pewien smaczek – po przegranej wojnie w 202 Kartaginy z Rzymem, Hannibal uciekł do Antiochusa gdzie szkolił mu wojsko. Rzym wielokrotnie żądał wydania zbiega, ale Antiochus odmówił. Będąc jednak zazdrosnym o sławę, Antiochus nie zabrał Hannibala do Grecji – a kto wie co taki geniusz jak on zrobiłby z tak wielką i ciekawie skomponowaną armią? Może w końcu pokonałby Rzym? Tego się niestety nie dowiemy, bo Rzymianie z kretesem pobili Antiochusa – w rzeczywistości i na planszy (no, na planszy może nie aż tak zdecydowanie):
http://b4.pinger.pl/11802c398d0d16e54c84db642d873a87/5g1_8.jpg
Inna sprawa, że pod koniec naprawdę niewiele jednostek mi już zostało.
3) Pydna (168 BC)
Pydna to ostatni i ostateczna walka systemu Falangi i Legionu, gdzie ten pierwszy na zawsze już wyszedł zwycięski. Perseusz, syn Filipa V, zdołał zebrać wszystkie państwa-miasta greckie (prawie jak w czasie inwazją Dariusz / Cyrusa i Termopilami) i wypowiedzieć wojnę republice rzymskiej. Tego było już za dużo – Rzym postanowił ostatecznie unicestwić armię Macedońską a z terenów Grecji stworzyć kolejną prowincję.

Rzymianie dobrze wybrali miejsce biwty – nierówny teren bardzo im sprzyjał:
http://b2.pinger.pl/59503b34582003455deaa6ff4caaefc9/5g1_9.jpg
Mimo wszystko, falanga początkowo zdecydowanie wygrywała, ale gdy zaczęła ruszać do przodu po tym inicjalnym sukcesie, zaczęła się oczywiście fragmentować…

I wtedy odo akcji ruszyły legiony, przemykając się małymi grupkami na boki falangi, dosłownie penetrując jej szeregi i kując krótkimi mieczami na wszystkie strony (kolejna ciekawostka – Gladius był stworzony do kłucia, nie do cięcia – każdy legionista był tego uczony).

Efekt był dewastujący – falanga została zniszczona, Perseus złapany a Grecja stała się prowincją Rzymu.

Co do naszej gry to już dawno nie pamiętam tak ciekawego, emocjonującego i trzymającego w napięciu scenariusza:
http://b3.pinger.pl/54d06b2067e900aa23681ae8ac3b6675/5g1_10.jpg
Marcin atakował tam, gdzi emiał mniej jednostek ale dawał radę. Niestety, pod koniec gry prawie mu się skończyło “lewe skrzydło”. w tym momencie było 706 dla mnie i 1 punkt dzielił mnie od zwycięstwa. Wtedy doszło do szalonej szarży kawalerii rzymskiej, która nie tylko zniszczyła moja jednostkę ale szczęśliwie trafiła lidera.

Oj, to było dewastujący finisz!

I w ten sposób środek ciężkości w światowej polityce dalej przesuwał się w kierunku Rzymu, zostawiając Grecję już na zawsze w cieni jej dawnej chwały.

===============================

I na koniec ciekawostka – scenariusz Cynoscephalae i Pydna to dwa najbardziej wyrównane scenariusze gry CCA – a w dodatku bardzo duże co biorąc te dwie cechy pod uwagę, sprawia że są one zdecydowanie moimi ulubionymi!

Advertisements